Wydawnictwo Mova
Stron: 376
Data wydania: 27.01.2021 r."W cieniu Babiej Góry" to kryminał, jakie lubię - jest akcja, jest dobrze poprowadzone śledztwo i jest nawiązanie do przeszłości. Niby nic, a jednak wiele. W powieść wciągnęłam się od pierwszej strony, katastrofa, o której nie miałam pojęcia, a która była początkiem późniejszych wydarzeń. Dużo późniejszych, po długim czasie. Motyw był dla mnie jasny i wypadł wiarygodnie, nic tak nie mąci umysłu jak pieniądze i nic nie jest tak zgubne. Szybka fortuna może oznaczać szybki koniec.
W powieści irytowała mnie główna bohaterka, ja lubię kobiety zdecydowane, a Baśka Zajda nie przekonała mnie do siebie zupełnie. Teoretycznie autorka chciała ją pokazać jako twardą babkę z zasadami, ale po drodze gdzieś ten jej pazur się gubi. Na szczęście jest to I tom, więc bohaterka ma u mnie jeszcze szansę na poprawę.
Tak jak napisałam "W cieniu Babiej Góry" podobała mi się, choć nie jest, ona równa (momentami miałam wrażenie, że dzieje się za dużo na raz, gubiłam się w postaciach i wydarzeniach), zdecydowanym jej plusem jest katastrofa, o której pierwszy raz słyszałam oraz późniejsze konsekwencje, które wniknęły z rozbicia się samolotu. Postaci i ich charaktery, cechy autorka bardzo dobrze nakreśliła, a wątki (czasem w nadmiarze) w końcu się łączą, logicznie i w całość. Czego chcieć więcej? Kolejnej części!
Mam ochotę na tę książkę i kiedyś na pewno przeczytam. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
recenzjeklaudii.blogspot.com
Jest coś w tej okładce, co mnie bardzo przyciąga. Sama fabuła też mnie ciekawi, nawet zniosłabym główną bohaterkę. A może mnie akurat taka postać przypadłaby do gustu.
OdpowiedzUsuńTa książka jest ostatnio na fali i zbiera bardzo dobre recenzje. Nie pozostaje nic innego, jak po prostu ją przeczytać;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)