Wydawnictwo W.A.B.
Stron: 320
Data wydania: 29.01.2020 r.
Prostytucja — najstarszy i w teorii niewymagający niczego zawód, no oprócz „miłego i otwartego podejścia do klienta”. W książce „Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości” autorski duet w bardzo szeroki sposób ujmuje ten temat. Znajdziemy w niej nie tylko rozmowy z ulicznicami czy TIR-ówkami, ale i kobietami świadczącymi usługi wyłącznie mężczyznom z odpowiednio grubym portfelem, masażystki erotyczne, a także młode dziewczyny korzystające ze sponsoringu. Mamy również drugą stronę — sutenerów, burdel mamy, agencje towarzyskie, klientów, sponsorów oraz lekarzy ginekologów czy od chorób zakaźnych. Zamknięty i bardzo specyficzny świat.
Książka podzielona jest na krótkie rozdziały, mniej więcej zamykające poruszane tematy, choć oczywiście one się zazębiają. W „Prostytutki. Kulisy płatnej miłości” autorzy piszą o powodach, dlaczego kobiety właśnie w ten sposób zarabiają. Jest ich wiele, tak jak wiele jest historii, każda indywidualna, niekiedy pełna przemocy, krzywdy, a niekiedy świadomego wyboru, bo łatwe pieniądze, bo w miarę dyskretnie, bo mimo wszystko seks daje również poczcie władzy, a także może stanowić dobry materiał np. na szantaż. Pamiętacie na pewno słynne wyjazdy do Dubaju czy afery z piłkarzami w domu publicznym? Tu też znajdziecie poświęcone im rozdziały, ale trochę inaczej ujęte, bo od strony uczestniczek.

Ta książka może oburzać, wywoływać skrajne emocje, choć sam sposób jej napisania jest raczej mocno obiektywny i pozbawiony oceny. Autorzy skupili się na faktach, na przedstawianych życiorysach, czy pomocy, jaką te kobiety otrzymują — pracowników La Strady (Fundacja Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu), lekarzy czy ochroniarzy, a nie na własnych odczuciach. Tego, o czym myślą autorzy nie da się wyczytać między wierszami i tak przedstawianą rzeczywistość lubię. Nie nam oceniać postępowanie innych.
Prostytutki to nie zawsze kobiety z patologicznych rodzin. Bywają nimi również wykształcone, znające kilka języków, zgrabne kobiety, które uczestniczą w imprezach na tzw. świeczniku. Seks? Po prostu jest zawarty w kontrakcie. Polecam.
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
Myślę, że ta książka obali wiele stereotypów n o tej najstarszej profesji świata, więc chętnie ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńPomimo pozytywnej recenzji nie planuje na razie jej czytać.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Trochę brakuje mi opinii w tej recenzji, bo ksiązka mnie ciekawi, ale niczego się nie dowiedziałam :/
OdpowiedzUsuń