Obserwatorzy

Ostatni. Hanna Jameson. Przedpremierowo.


 
Czarna Owca
Stron: 424
Data wydania: 15.01.2020 r.

Książka pojawiła się w zapowiedziach pod koniec 2019 roku, a ja mała, okazję przeczytać ją przedpremierowo. Zapraszam.


Amerykański historyk – Jon Keller – jedzie na konferencję naukową do Szwajcarii. W trakcie dowiaduje się, że świat się kończy. W Waszyngtonie i kilku światowych stolicach doszło do ataku nuklearnego. Podczas gdy gasną światła cywilizacji, mężczyzna zastanawia się, czy jego żona Nadia i ich dwie córki wciąż żyją. Jon żałuje też, że zignorował ostatnią wiadomość od Nadii.
Oprócz Jona w hotelu znajduje się dwudziestu ocalałych. Z dala od najbliższego miasta walczą o przetrwanie. Pewnego dnia w zbiorniku na wodę pitną znajdują ciało dziewczynki. Oczywiste jest, że została zamordowana. Ktoś z mieszkańców hotelu jest zabójcą.


Fabuła kręci się wokół znalezionych zwłok dziecka, ale dla mnie ten wątek był drugoplanowy. Bardziej interesowały mnie osoby zamknięte w hotelu, co czują, myślą, jak perspektywa końca świata i być może śmierci bliskich na nich wpływa. Odcięci od jakichkolwiek informacji, bez prądu, czystej wody i przy kurczących się zapasach jedzenia, ile są w stanie znieść? Do czego się posunąć? „Ostatni” jest trochę wizją upadku człowieczeństwa, chociaż czy można tak mówić w obliczu katastrofy nuklearnej i walki o każdy kolejny dzień? Ze strony na stronę myślałam, co powinni zrobić bohaterowie, bo bardzo szybko okazuje się, że nie są oni jedynymi ocalałymi i zaczyna im grozić coraz większe niebezpieczeństwo.


Rzadko mam do czynienia z książkami o apokalipsie, jednak jak widać i takie mogą mnie przyciągnąć. W „Ostatnim” nie znajdziecie biegających mutantów, zombie czy innych żywych trupów, a ludzi, którymi zaczyna rządzić pierwotny instynkt przetrwania. Niestety w połowie książka przestała mi się aż tak podobać, a samo zakończenie również nie urzekło. Zniknął gdzieś ten fajny klimat podszyty niebezpieczeństwem i od pewnego momentu powieść bardzo przypominała mi filmy fantastyczne, w których pewne, konkretne motywy pojawiają się często. Jednak nie uważam jej za złą, a taki, a nie inny finał znajdzie wielu zwolenników.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu :)

Komentarze

  1. Fabuła ciekawa, ale rzadko sięgam po ten gatunek książek. Pewnie bym się wciągnęła i ciekawa jestem zakończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie jak ty dużo recenzentów zwraca uwagę na rozczarowujące zakończenie. Jeszcze się nad nią zastanowię.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę czytała tę książkę książkę i to zakończenie mnie martwi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak to już często bywa z zakończeniami ..

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie ciekawa tematyka ;)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Będzie mi miło jeżeli zostawisz komentarz :)

Popularne posty

Polityka prywatnośći RODO

25 maja weszło w życie słynne RODO czyli rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

Dlatego chciałbym Was poinformować co następuje ;) Administratorem bloga zksiazkanakanapie.blogspot.com jestem ja – Sylwia Prus. Kontakt do mnie: sylwia.prus85@gmail.com lub red_sonia@poczta.fm

Każdy kto zostawia komentarz na moim blogu/profilu na FB/ koncie na IG wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci: adresu e-mail, imienia i nazwiska, nick’a oraz IP.Podanie danych przez Użytkownika zawsze jest w pełni dobrowolne.

Jako administrator informuje także, że stosuję na swoim blogu technologie pokazujące działania podejmowane przeze mnie na innych stronach tj. Facebook oraz Instagram.

Jako administrator powierzam dane platformie blogger (link do polityki prywatności: https://policies.google.com/privacy?hl=pl), na której znajduje się mój blog, oraz firmie Facebook - gdzie znajduje się mój fanpage oraz konto na Instagramie (link do polityki prywatności: https://www.facebook.com/privacy/explanation). Dane nie są przeze mnie gromadzone, przetwarzane ani udostępniane osobom trezcim.