Wydawnictwo Lucky
Stron: 384
Data wydania: 13.07.2018 r.
Wakacje
to czas relaksu, a nic tak nie odpręża jak dobra komedia.
Zapraszam na recenzję książki "Lato
z ciotką spirytystką".
Magda,
studentka z Torunia, spędza wakacje u ciotki Walerii w malowniczym
miasteczku, pracując na zastępstwo w miejscowej bibliotece. Spokój
letnich dni zaburzają przerażające wydarzenia, w których centrum
nagle znajduje się dziewczyna. Wraz z przyjaciółką Dorotą
rozpoczynają ryzykowne śledztwo na własną rękę.
Bardzo lubię powieści
osadzone w małych miasteczkach, bo w nich panuje niespotykany w duży
mieście klimat. Warba, w której dzieje się akcja „Lata”
to miejsce, gdzie każdy
każdego zna, gdzie przyjazd obcych jest zauważony od razu, a ksiądz
i burmistrz to najważniejsze osoby. Dzień podobny do dnia, a każda
niedziela jest świętem — autorka oddała
to idealnie i z dużą dozą humoru.

„Lato
z ciotką spirytystką” to książka łącząca w sobie komedię,
kryminał i obcą dla mnie ezoterykę. Ciotka Waleria, która jest
medium, organizuje w czwartkowe wieczory seanse spirytystyczne.
Właśnie podczas jednego z nich dochodzi do tragicznych wydarzeń,
które uruchamiają całą lawinę tajemniczych oraz niebezpiecznych
sytuacji. Wątek kryminalny jest dobrze nakreślony i muszę
przyznać, że czekałam w napięciu na jego dalszy ciąg, a także
na rozwiązanie. „Lato z ciotką spirytystką” jednak przede
wszystkim jest komedią i w klimacie dobrego humoru jest utrzymana.
Przez 384 strony uśmiech nie będzie schodził Wam z twarzy.
Ciotka
Waleria to postać bardzo oryginalna, a
jej niecodzienne zainteresowania wprowadzają
do powieści coś nowego, innego. Pozostali bohaterowie,
zarówno ci pierwsoplanowi, jak i inni,
którzy przewijają się
na kartach książki tylko
epizodycznie, mają w niej określone miejsce. Warba to
miasteczko pełne barwnych osobowości, co widać w coniedzielnych
występach na mównicy. Jednak nie każda z nich jest tym, za
kogo się podaje, a
w piwnicach miejskiego ratusza można znaleźć coś więcej, niż
tylko niepotrzebne fotele biurowe. Co? Sięgnijcie po książkę i
sami sprawdźcie, ale może się okazać, że inaczej spojrzycie na
trzepiącego dywan sąsiada.
„Lato
z ciotką spirytystką” jest książką idealną na letnie
popołudnie. Na pewno nie będziecie się nudzić, a Magda i jej
niesamowita ciotka Waleria sprawiają, że brzuchy będą bolały
ze śmiechu. Polecam!
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Lucky
No a końcówką wakacji, będzie w sam raz. 😊
OdpowiedzUsuńCiekawy tytuł, uwielbiam takiego rodzaju książki :)
OdpowiedzUsuńhttp://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/08/ton-dom-wschodzacego-sonca.html
Ostatnia książka przy której się uśmiałam to chyba "W 80 dni dookoła świata" - nie jestem pewna, czy ta książka dostarczyłaby mi rozrywki ale zawsze warto dać szansę :)
OdpowiedzUsuńEj brzmi ekstra! Moje klimaty, lubię kryminały na wesoło, a z ezoteryką jeszcze nie miałam okazji sprawdzić. ;) Dopisuję do listy - brzmi jak świetny relaks. :D
OdpowiedzUsuńCzasem potrzeba człowiekowi książki, która sprawi, że nasz nastrój się polepszy, a nawet dzięki niej popłaczemy się ze śmiechu. Super, że coraz więcej takich książek pojawia się na rynku :)
OdpowiedzUsuńLubię takie książki, a skoro można się pośmiać to koniecznie muszę po nią sięgnąć. :)
OdpowiedzUsuńPrzyznam, że nie słyszałam o tej książce, choć to połączenie gatunków może być ciekawe :)
OdpowiedzUsuńI takich właśnie książek mi trzeba:D
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)
Już dawno nie czytałam książek z humorem. ;) Warto nadrobić te zaległości, właśnie z tą książką. ;)
OdpowiedzUsuńOstatnio humor książkowy mnie razi.
OdpowiedzUsuńKsiążka zapowiada się ciekawie ^^ Być może skuszę się przeczytać :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com
a ja już tęsknie za wakacjami. Fajna lekka powieść i jest pobliski Toruń ;) Moje rejony
OdpowiedzUsuń