Obserwatorzy

"Bluszcz" Anna H. Niemczynow

Wydawnictwa Videorgaf S.A.
Stron: 408
Data wydania: 11.07.2018 r.

Zapraszam na recenzję powieści, której ambasadorką zostałam, czyli „Bluszcz” Anny Harłukowicz — Niemczynow :)

Julita przez wiele lat nosi maskę szczęśliwej żony i matki. Wierzy, że jej poświęcenie wystarczy do zbudowania trwałego małżeństwa oraz pełnej miłości rodziny. Elżbieta, bezdzietna, żyjąca samotnie lekarka, boryka się z myślami, które w jej głowie urastają do rangi problemu niepozwalającego cieszyć się codziennością. Życiowe blokady przyjaciółek są efektem podjętych w młodości decyzji…

Bluszcz” to wielowymiarowa powieść. Autorka ukazała szereg
relacji od toksycznego związku przez prawdziwą i głęboką przyjaźń, aż po miłość, w różnych jej odcieniach. Główna bohaterka to kobieta bluszcz. Jednak nie w znaczeniu, w jakie budzi w nas to określenie. Ona uzależnia siebie od męża, oplata i „wrasta” szukając oparcia. Ta niezdrowa relacja doprowadza do całkowitego uniezależnienia się Julity jako osoby, kobiety, matki. Zostaje pozbawiona własnego zdania, na każdym kroku usiłuje sprostać wymaganiom męża. A on? On wiedzie wygodne życie, wpędzając własną żonę w poczucie winy, że nie jest wystarczająco dobra. Rozwód, który jawi się mężatce jako katastrofa życia, pomoże wreszcie spojrzeć na świat z innej perspektywy.

Postać Julity wzbudzała we mnie skrajne uczucia. Jaka można godzić się na traktowanie własnej osoby nie jak partnera, ale kogoś gorszej kategorii? Kogoś, kto całe życie musi udowadniać, że jest coś wart? Postawy Julity nie może zmienić nawet jej najlepsza przyjaciółka Ela. Jednak im bardziej zagłebiamy się w  historię, tym łatwiej zrozumieć bohaterkę. „Bluszcz” bardzo dobitnie pokazuje jak wychowanie, wzorce, które zostają w nas zaszczepione od dziecka, wpływają na kształt naszego dorosłego życia. Z pozoru błahe sprawy z czasem nabierają innego znaczenia i wymiaru, urastają do poważnych problemów, z którymi coraz ciężej jest sobie poradzić.

Bluszcz” to także powieść bardzo optymistyczna, pozytywna, która może nauczyć, że piękno jest w każdym z nas. Problemem jest to, że rzadko je w sobie dostrzegamy. Pokochać siebie jest niezwykle trudno, bo kto jak nie my sami znamy siebie najlepiej? Wiemy o swoich największych wadach, które przeważnie wyciągamy na wierzch, chowając zalety głęboko w sobie. Często widzimy siebie w gorszym świetle, niż postrzegają nas inni i nawet sugestia, że może być inaczej, niż nam się wydaje nie bardzo do nas dociera.

Bluszcz” nie jest receptą na pozbycie się kompleksów, ale może być wskazówką, wskazówką do powolnej akceptacji własnej osoby i zmian, które boimy się wprowadzać. Mam nadzieję, że sięgniecie po powieść Anny Niemczynow i w Waszym życiu również zagości czerwona walizka. Po przeczytaniu zrozumiecie czemu, została wyróżniona na tle okładki. Polecam! 

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Videograf 

Komentarze

  1. Nie ma książki na pozbycie się kompleksów, tak samo żadna książka nie będzie lekarstwem na coś ale za to może skłonić do czegoś.. do jakiś zmian i dać nadzieję ;) Takie książki warto czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawa książka. Gratuluję patronatu. Może w przyszłości po nią sięgnę. Zwłaszcza, że powieść ma przesłanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję patronatu. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka :) pozdrawiam i zapraszam do siebie www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję, wkrótce również będę czytała tę książkę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję! :) Wydaje mi się, że to książka, która może mi się spodobać, dlatego z chęcią dam jej szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiele dobrego słyszałam o tej autorce, więc chyba skuszę się i przeczytam tę książkę. Poza tym gratuluję ambasadorstwa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję ambasadorstwa :) A książkę z chęcią bym przeczytała :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja recenzja jest pelna sprzecznosci. ;) Ogolny zarys fabuly wydal mi sie ponury i nieprzyjemny, ale potem dodajesz, ze ksiazka jest jednak pozytywna i optymistyczna. Moze sie wiec jednak skusze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że książka ta porusza bardzo wazny problem, wiec chętnie ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przede wszystkim gratuluję patronatu medialnego! Opis książki i Twoja recenzja brzmią zachęcająco, przydałoby mi się coś optymistycznego do przeczytania, więc być może sięgnę po tę publikację ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka wydaje się ciekawa i warta uwagi, więc myślę, że po nią sięgnę.
    Gratuluję patronatu!
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że książka warta uwagi więc zaraz się za nią zacznę oglądać :) Pozdrawiam
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2018/07/niebo-na-wasnosc.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję patronatu! Książka trochę nie w moich klimatach, ale nie mówię jej ''nie''. :)
    Pozdrawiam, Alice

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się tematyka książki. Lubię czytać podobne powieści...Jeśli jest wielowymiarowa i zmusza do refleksji, to na pewno jest godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaintrygowałaś mnie, czuję, że mogę się wciągnąć w tę historię. Jak wpadnie w moje ręce to na pewno dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz stykam się z opinią o tej książce i nie powiem – zaintrygowałaś mnie. I może będę psioczyć na Julitę (pragnąc tłuc ją patelnią po głowie), to i tak chętnie dam tej książce szansę.
    Pozdrawiam! :)
    DEMONICZNE KSIĄŻKI

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo jestem ciekawa lektury. Poprzednia książka autorki zrobiła na mnie ogromne wrażenie, także po każdą kolejną na pewno sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dopisana do dłuuuugiej listy, zaraz po "Dniu, w którym lwy zaczną jeść sałatę" :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mimo Twojej opinii nie ciągnie mnie jakoś do tej książki, czuję jakiś opór. Nie wiem, skąd się bierze :(
    xoxo
    L. (https://slowotok-laury.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeżeli zostawisz komentarz :)

Popularne posty

Polityka prywatnośći RODO

25 maja weszło w życie słynne RODO czyli rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

Dlatego chciałbym Was poinformować co następuje ;) Administratorem bloga zksiazkanakanapie.blogspot.com jestem ja – Sylwia Prus. Kontakt do mnie: sylwia.prus85@gmail.com lub red_sonia@poczta.fm

Każdy kto zostawia komentarz na moim blogu/profilu na FB/ koncie na IG wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych w postaci: adresu e-mail, imienia i nazwiska, nick’a oraz IP.Podanie danych przez Użytkownika zawsze jest w pełni dobrowolne.

Jako administrator informuje także, że stosuję na swoim blogu technologie pokazujące działania podejmowane przeze mnie na innych stronach tj. Facebook oraz Instagram.

Jako administrator powierzam dane platformie blogger (link do polityki prywatności: https://policies.google.com/privacy?hl=pl), na której znajduje się mój blog, oraz firmie Facebook - gdzie znajduje się mój fanpage oraz konto na Instagramie (link do polityki prywatności: https://www.facebook.com/privacy/explanation). Dane nie są przeze mnie gromadzone, przetwarzane ani udostępniane osobom trezcim.